Archiwum kategorii: komputery

Hałas wentylatora czyli Szybka Transformata Fouriera (FFT) w domowych warunkach

Wstęp.

„back to basics” czyli mały powrót do tematyki moich studiów połączony z „za” dużą ilością wolnego czasu na urlopie.
Chłodząc się ostatnio za pomocą małego wiatraczka przypomniały mi się zajęcia na katedrze wibroakustyki poświęcone analizie hałasu oraz drgań od urządzeń mechanicznych – a zwłaszcza wentylatorów. Postanowiłem przeprowadzić mały pomiar a następnie przeprowadzić jego analizę. Oczywiście mówimy tu o totalnej amatorce – przecież nie dysponuję laboratorium – ale idea pozostaje ta sama.

Tor pomiarowy.

Jak już wspominałem nie dysponuję laboratorium (komora bezechowa, czułe mikrofony, oscyloskop) więc wszystko zostało sprowadzone do absolutnego minimum.

Tor pomiarowy wyglądał następująco:

Jak już widać, że za mikrofon posłużyła funkcja dyktafonu z telefonu komórkowego Nokia E5. Nagrałem 5s materiału w najlepszej jakości (jaką tylko oferował telefon).

Następnie rozpakowałem plik mp4 do wav i przeszedłem do analizy.

Obliczenia.

Mając już plik wav pozostała już szybka obróbka w Matlabie.

Pierwszy plik to tylko pomocnicza funkcja wyliczająca kilka podstawowych parametrów sygnału wejściowego.


function [suma,srednia,sr_geom, wariancja] = obliczenia(x)
%funkcja licząca sume elementow, srednia i wariancje
suma = 0;
suma_kw = 0;
sr_geom = 1;
for i=1:(length(x))
suma = suma + x(i);
sr_geom = sr_geom*((abs(x(i)))^(1/length(x)));
suma_kw = suma_kw + (x(i))^2;
end
srednia = suma/(length(x));
wariancja = suma_kw/(length(x) - 1);

 

Poniższy kod jest odpowiedzialny za całą resztę.


%Analiza danych z pliku wave

%Wczytanie pliku wave
[dane_wav,fs,format]=wavread('Wentylator.wav');

%wyrysowanie danych z pliku
wykresy_sygnalow=figure;
set(gcf,'Name', 'Wykresy wave');
plot(dane_wav);

%Wyliczanie podstawowych parametrow sygnalu
amplituda = (max(dane_wav) - min(dane_wav))/2;
maxim=max(dane_wav);
minim=min(dane_wav);
[suma srednia srednia_geom wariancja]=obliczenia(dane_wav);
wyniki(1) = maxim;
wyniki(2) = minim;
wyniki(3) = suma;
wyniki(4) = srednia;
wyniki(5) = srednia_geom;
wyniki(6) = wariancja;
wyniki(7) = amplituda;

%Wypisanie wynikow na ekran
wyniki'

%Wylicznie Szybkiej Transformaty Fouriera dla zadanego sygnalu
y1 = fft(dane_wav);
fs=2*fs;
for k=1:length(y1),
y1(k) = sqrt(real(y1(k))*real(y1(k))+imag(y1(k))*imag(y1(k)));
end;
zm = round(length(y1)/2);
y1 = y1(1:zm);
clear zm;
elementy = length(y1);
krok = (fs/2)/(elementy-1);
wfs1 = 0:krok:(fs/2);

%Wyrysowanie wykresu w dziedzinie czestotliwosci
wykresy_fft=figure;
set(gcf,'Name', 'Wykresy fft wave');
plot(wfs1,y1);

Pierwszy krok to wczytanie pliku wave do przestrzeni roboczej matlaba. Wykonujemy to za pomocą funkcjiwavread.

Następnie mamy wyświetlenie badanego sygnału na ekranie oraz wypisanie parametrów sygnału. Od linijki 28 następuje wyliczenie transformaty Fouriera-czyli reprezentacja sygnału w dziedzinie częstotliwości (linijka 29 to nic innego tylko wynik twierdzenia o próbkowaniu [tw. Kotielnikowa-Shannona / warunek Nyquista] ).

Na samym końcu następuje wyrysowanie wyników na ekran.

 Wyniki.

Sygnał wejściowy z pliku wave:

Analizowany sygnał w dziedzinie częstotliwości:

Oczywiście należy pamiętać jak prymitywny był tor pomiarowy i jak wiele”śmieci” zarejestrowaliśmy (turbulencje związane z obudową wentylatora, drgania poprzez luzy na konstrukcji, zakłócenia z zewnątrz) jednakże na podstawie uzyskanych wyników widać w jakim zakresie wentylator generuje hałas.

P.S.

Plik z nagraniem pracy wentylatora znajduje się tutaj:  Wentylator.

Google+ czyli (żadna) konkurencja dla Facebook’a

Wpis będzie dość lakoniczny bo sam produkt nie jest zbyt atrakcyjny (przynajmniej na chwilę obecną)…

Od początku:

O nowym portalu społecznościowym, prawdziwej rewolucji w social networkingu, było już głośno kilka miesięcy temu. Wszelkie plotki mówiły iż Google+ wyniesie technologie społecznościowe na zupełnie nowy poziom. Teoria teorią… praktyka okazała się dość bolesna.

Strumień:

Ekran główny to taki uproszczony wygląd FB. Strumień umieszczony na środku ekranu działa dokładnie na tej samej zasadzie co FB. Wpisy umieszczane przez nas (lub przez naszych znajomych) możemy komentować bądź też repost’ować na własnej tablicy (czytaj strumieniu). Jedyna innowacja to możliwość filtrowanie wpisów w strumieniu w oparciu o grupę (krąg) do której należą nasi znajomi. Mówiąc inaczej – jeżeli interesują nas wpisy osób które mamy zaszeregowane w kręgu „Praca” wystarczy tylko wybrać odpowiednią pozycję z menu po lewej stronie.

Dodatkowo mamy integrację z Google Talk w postaci okna chat (dobrze znanego z gmail’a).

Kliknij aby powiększyć

 

Zdjęcia:

Zdjęcia zostały zintegrowane z usługą Picassa Web. Oprócz standardowych ustawień widoczności albumów (znanych już z wcześniejszej wersji Picassy) możemy dodatkowo przyznawać prawa wglądu określonym kręgom znajomych.

Kliknij aby powiększyć

 

Kręgi (znajomych):

I znowu żadna rewelacja. Kręgi działają w sposób bardzo podobny do grup znajomych na FB. Rewelacji brak.

Kliknij aby powiększyć

 

Kliknij aby powiększyć

 

Jeżeli Google+ miało być konkurencja dla FB (lub przynajmniej znaczącą alternatywą) to szanowny gigant IT się nie popisał. Usługa sama w sobie nie wnosi nic nowego i nadal posiada wiele ograniczeń (nie można korzystać g+ posiadać konto goole we własnej domenie – brak możliwości założenia profilu).

Google co prawda już zapowiedziało wielki update usługi, który ma znacząco zwiększyć jej funkcjonalność. Co z tego wyjdzie…? Zobaczymy.

P.S.

Jeżeli ktoś jeszcze nie dostał zaproszenia to śmiało może mi wysłać maila ;-)

 

Na koniec najlepiej wszystko podsumować krótkim komiksem ;-)

Kliknij aby powiększyć

Aktualizacja Ubuntu 10.10 -> 11.04

Aktualizacja przeszła wczoraj. Moje uwagi:

  • szalenie wolne repozytoria – na ściągnięcie 1,4GB aktualizacji potrzebowałem prawie 8h
  • sieciówka WiFi zaczeła wariować – rozłącza się z siecią średnio co 10-15 minut.
  • Jeden wolumen logiczny poszedł chyba w /dev/random
  • Unity ssie na maksa…

 

Obowiam się, że Ubuntu zniknie z mojego dysku – zastapi go Debian lub Gentoo.

Kill them All – czyli iPad 2

Stało się.

Apple zaprezentowało właśnie następcę swojego tabletu. Co mnie najbardziej śmieszy w tej sytuacji to fakt, że w chwili obecnej nie ma na rynku prawdziwego iPad(1) Killera natomiast kolejna generacja tego urządzenia właśnie podniosła poprzeczkę technologiczną na wysokość Mount Everestu.

Specyfikacja tego cacka dostępna na stronie Apple.

Telefon z Androidem + Tablet z iOS

Wstęp:

Mój brat otrzymał służbowego iPad’a (tak, tak – służbowego) w wersji WiFi. Wszystko byłoby super tylko, że w budynku, w którym pracuje (oraz przylegających, do których też chodzi) nie ma sieci bezprzewodowej (no ale czego możemy się spodziewać po budżetówce ;-) ). Oczywiście, pieniedzy na zakup routera też nie ma więc pozostało odszukanie jakiegoś obejścia.

Level 1: karta WiFi z trybem AP

Pierwszym pomysłem było użycie karty TL-WN321G, która posiada funkcję soft AP. W instrukcji wszystko wyglądało tak prosto… Oczywiście nic nie zadziałało. Po długiej walce, udało się w końcu postawić AP, ale nic do niego nie mogło się podłączyć. Sieć była widoczna (oczywiście przy opcji rozgłaszania SSID), lecz żadne urządzenie (iPad, Spica, laptop) nie potrafiło zestawić z nią połączenia. Po kilku godzinach walki poddaliśmy się…

Level 2: Telefon z funkcją Hot Spot

Skoro nie powiodło nam się z kartą WiFi, postanowiliśmy spróbować postawić AP na telefonie komórkowym i tam uruchomić routing. Niestety posiadane przez nas telefony (i5700 Spica z Androidem 2.1 oraz 2.2) nie posiadały odpowiedniej funkcji. Z pomocą przyszedł mój operator, który już od prawie 2 miesięcy uciążliwie przypominał mi o przedłużeniu umowy. Wraz z nowymi umowami dostałem dwa telefony HTC Wildfire. Co by nie mówić o HTC to uruchomienie routera WiFi na tym modelu sprowadza się do wyklikania kilku opcji w menu:

Ustawienie telefonu:

Ustawienie AP na HTC

Ustawienie AP na HTC

Wynik pracy:

WiFi na iPadzie

WiFi na iPadzie

I wszystko bangla ;-)

Level 3 (opcjonalnie):

Jeżeli ktoś byłby zainteresowany zakupem wspomnianego telefonu to zapraszam tutaj.