Gigabajtów RAMu, gigaherzów i wielu rdzeni na procesorach, terabajtów dysków twardych oraz superszybkich łącz internetowych
Wszystkiego Najlepszego.
Skoro znaczna ilość internautów jeździ po G+ jak po „burej s#ce” to i ja dorzucę jeszcze kilka groszy – teraz o wyglądzie portalu na urządzeniach przenośnych.
Do chwili obecnej G+ nie dorobiło się porządnej aplikacji na urządzenia inne niż te oparte na Androidzie. Powoduje to, iż użytkownicy urządzeń bazujących na innych OS’ach są zmuszeni do korzystania z platformy google’a poprzez mobilną wersję strony internetowej.
Niestety mobilna wersja Google+ jest tragiczna. Wszystko zostało uproszczone do granic możliwości. Zarówno ekran główny, strumień jak i kręgi oferują tylko podstawową funkcjonalność. Osoby przyzwyczajone do tego, że wersja mobilna ma oferować pełną użytkowość portalu bardzo się rozczarują.
Jest to dość zaskakujące bo G+ mające być konkurencją dla Facebook’a nie oferuje nic. Korzystanie z FB za pośrednictwem aplikacji (takich jak Friendly czy Social na iOS) czy tez bezpośrednio z poziomy przeglądarki (Safari na iPadzie) gwarantuje prawie to samo doświadczenie co korzystanie z serwisu na komputerze stacjonarnym/laptopie. G+ to niestety inna, o wiele gorsza, śpiewka…
Czas pokaże czy Google pójdzie po przysłowiowy rozum do głowy czy też G+ skończy tak samo jak Wave czy Buz
Nie tak dawno miałem przyjemność (tak, przyjemność) korzystać ze sklepu internetowego jednego z naszych operatorów GSM – Orange. Doświadczenie było tak miłe, że postanowilem poświęcić mu tutaj osobną notkę.
Sklep internetowy.
Poruszanie się po sklepie jest dziecinnie proste. Intuicyjne menu znajdujące sie po lewej stronie witryny pozwala praktycznie dowolnie segregować interesujące nas produkty (producent urządzeń, parametry i typy telefonów oraz rodzaj oferty). Strona jest napisana elegancko – nie ma najmniejszych problemów z jej prawidłowym wyswietlaniem w rożnych przegladarkach.
Składanie zamówienia.
Po wybraniu interesującej nas oferty pozostaje tylko wypełnić prosty formularz zamówienia. Po uzupełnieniu danych osobowych (oraz kontaktowych) przechodzimy do podsumowania zamówienia.
Pozostaje juz je tylko złożyć.
Weryfikacja zamówienia.
Po złożeniu zamówienia w przeciągu 24h kontaktuje sie z nami konsultant, który werifikuje zamówienie oraz nasze dane kontaktowe zamieszczone w formularzu zamówienia.
Kilka godzin po tym kroku dostaniemy maila z informacją, że zamówienie zostało przekazane kurierowi i ten skontaktuje się z nami w przeciągu 48h.
Kurier oraz odbiór.
Te 48h jest stanowczo zawyżone. Kontakt od kuriera nastąpił po 10h od otrzymania wcześniej wspomnianego maila. Kurier przynosi zamówienie, pobiera opłaty oraz zabiera ze sobą wymagane dokumenty.
Ostatni krokiem jest juz aktywa ja karty sim – proces te nie zajmuje wiecej niż kilkanaście minut. Od tej chwili możemy sie cieszyć sie sprawnym telefonem.
Wnioski
Orange udowodnił, że można sprawnie i profesjonalnie prowadzić sklep internetowy, ktory nie tylko będzie przyjemny w obsłudze lecz pozwoli użytkownikowi końcowemu szybko zrealizować zamierzony cel. Są to na pewno atut, które przyciągają nowych klientów (w tym i mnie).
Disclamer: Autor jest tylko i wyłącznie klientem sieci Orange. Powyższy wpis nie jest wpisem reklamowym – miał na celu pokazać doświadczenia z przedstawionym sklepem internetowym.
Wstęp:
Mój brat otrzymał służbowego iPad’a (tak, tak – służbowego) w wersji WiFi. Wszystko byłoby super tylko, że w budynku, w którym pracuje (oraz przylegających, do których też chodzi) nie ma sieci bezprzewodowej (no ale czego możemy się spodziewać po budżetówce
). Oczywiście, pieniedzy na zakup routera też nie ma więc pozostało odszukanie jakiegoś obejścia.
Level 1: karta WiFi z trybem AP
Pierwszym pomysłem było użycie karty TL-WN321G, która posiada funkcję soft AP. W instrukcji wszystko wyglądało tak prosto… Oczywiście nic nie zadziałało. Po długiej walce, udało się w końcu postawić AP, ale nic do niego nie mogło się podłączyć. Sieć była widoczna (oczywiście przy opcji rozgłaszania SSID), lecz żadne urządzenie (iPad, Spica, laptop) nie potrafiło zestawić z nią połączenia. Po kilku godzinach walki poddaliśmy się…
Level 2: Telefon z funkcją Hot Spot
Skoro nie powiodło nam się z kartą WiFi, postanowiliśmy spróbować postawić AP na telefonie komórkowym i tam uruchomić routing. Niestety posiadane przez nas telefony (i5700 Spica z Androidem 2.1 oraz 2.2) nie posiadały odpowiedniej funkcji. Z pomocą przyszedł mój operator, który już od prawie 2 miesięcy uciążliwie przypominał mi o przedłużeniu umowy. Wraz z nowymi umowami dostałem dwa telefony HTC Wildfire. Co by nie mówić o HTC to uruchomienie routera WiFi na tym modelu sprowadza się do wyklikania kilku opcji w menu:
Ustawienie telefonu:


Wynik pracy:
I wszystko bangla
Level 3 (opcjonalnie):
Jeżeli ktoś byłby zainteresowany zakupem wspomnianego telefonu to zapraszam tutaj.
Miało nie być politycznie, ale po tym co się dzieje w polityce oraz mediach (po wczorajszej prezentacji raportu MAK) stwierdziłem, że dorzucę swoje 0.03 PLN.
Fakty:
Bez względu na te fakty i tak nasi politycy będą krzyczeć hańba, policzek w twarz, a na koniec „nie mordujcie nas”… To czy raport jest rzetelny – myślę, że tak. Zgadzam się jedynie z stwierdzeniem, że jest bardzo stronniczy i zrzuca całą winę z katastrofę na stronę polską. Pewnie przez najbliższe kilka miesięcy nasza polityka będzie żerować na tym temacie zamiast zająć się sprawami zwykłych (tzn. ciężko pracujących i płacących podatki) obywatel.
Na koniec powiem tylko jedno: będąc pilotem takiego samolotu i słysząc głośne Pull Up wyjące mi z głośników zdecydowanie wykonałbym to polecenie…