Na walentynki Bioware dało swoim fanom malutki prezent – demo Mass Effect 3. Oferowany tytuł ściągnąłem już 14 lecz dopiero wczoraj rano miałem trochę czasu, żeby go uruchomić.
Demo posiada dwa tryby:
2 misje single player (związane z wątkiem fabularnym gry)
multiplayer (co-op)
Pierwsza misja to oczywiście rozpoczęcie gry – atak Reaper’ów na ziemię (wybaczcie, ale polskie nazwy stosowane w tej grze są dla mnie absurdalne i staram się ich nie stosować). Jak było do przewidzenia Shepard znajdzie się w samy środku tego ataku i musi jakoś sobie poradzić Druga misja (jest to najprawdopodobniej jedna z tych, które musimy wykonać aby zyskać lojalność członka zespołu) to operacja ratunkowa samicy Krogan’ów.
Taki wybór udostępnionych misji jest niezwykle przemyślany. Gracz dostaje fragment głównego wątku gry (w tym przypadku rozpoczęcie historii) oraz drobny przerywnik z masą strzelania, wybuchów i wrogów do zabicia. Nie ukrywam, że bawiłem się wybitnie.
Drugi dostępny tryb to multiplayer – 4 osobowy co-op. Na samym początku czułem się dość dziwnie grając z innymi ludźmi, jednak po kilkunastu minutach rozgrywki przeszło mi Fakt, że innymi postaciami w twoim zespole kierują żywi gracze tworzy niesamowitą rozgrywkę. Snajperzy ładnie kampują, Kroganie walczą w krótkim dystansie, a bionicy sieją niesamowite zniszczenie wspomagając innych grających.
Wrażenia ogólne:
sterowanie jest bardziej czułe i dokładniejsze – postać o wiele szybciej reaguje na polecenia przez co gra stała się jeszcze bardziej dynamiczna.
poprawiona grafika – wręcz niesamowite, że z konsoli (bo na takiej platformie gram) udało się tak dużo wycisnąć. Grafika jest po prostu śliczna, ale nie „cukierkowa”. Widoki, detale postaci oraz elementów otoczenia są niewiarygodne – a sama gra działa bardzo płynnie.
wzrost apetytu – te dwie misje spowodowały, że nie mogę się doczekać pełnej wersji gry.
Poniżej filmik youtube’owy z gameplay’em misji single player.
Teraz pozostało mi czekać, aż mój preorder przyjdzie i wybrać jakiś tydzień urlopu na granie
Przyznam się bez bicia, że już 2 miesiące temu złożyłem zamówienie w przedsprzedaży a teraz patrząc na ten filmik wiem, że ten tytuł będzie mnie kosztował dużo czasu.
9 marca będzie początkiem nowej ery marnotrawienia czasu na gry komputerowe.
W sieci pojawił się nowy trailer Duke Nukem Forever. Jeżeli grywalność tej produkcji będzie na takim samym poziomie co jej poprzednia część to chyba zostanę zmuszony do zakupu stacjonarnego komputera w delikatnie krótszym terminie.